grafika: Michał Włodarczyk, www.wuem.pl

     
   

grafika: Michał Włodarczyk, www.wuem.pl

 

 

W tym miejscu będziemy notorycznie hołubić ludzi, których chcemy i musimy hołubić. Z różnych powodów. A jak się hołubienie zacznie stawać wyblakłe, to je odświeżymy, pokolorujemy, posłodzimy i zaktualizujemy.

 


 


    Michał Włodarczyk – grafik, twórca stron internetowych, fotografik. Michał zrobił/poprawił naszą stronę, i to co widzicie, to właśnie jego dzieło. Cierpliwy, pracowity, słowny, terminowy i niesamowicie zdolny. A do tego bardzo sympatyczny. Jak go znaleźliśmy? Na stronie ogłosiłam, że poszukujemy osoby, która za darmo zrobi stronę naszej drużyny piłkarskiej. Za darmo – słowo klucz. I Michał odezwał się prawie natychmiast. I zrobił za darmo, chociaż stać nas na zapłacenie. Ale chcieliśmy za darmo. A co to, chcieć nie można? Współpraca z Michałem była i jest wyjątkowo inspirująca, bo dzięki niemu wpadłam na parę pomysłów dotyczących strony. Hołubimy Cię Michał. Kilo „Michałków” poprosimy.

 


    Kamila Markiewicz - Lubańska - fotografka i koleżanka. W obu dziedzinach znakomita. To dzięki jej zdjęciom zaczęliśmy wszyscy kurację odchudzającą. Jesteśmy jej wdzięczni za dwa dni sesji zdjęciowej w studio i na łące, kiedy z aparatem uganiała się za dziwakami w perukach z epoki. Postawiliśmy jej za to tylko obiad, bo tak chciała, i ziemniaków nawet do końca nie zjadła. Ale może „Merci” wciśnie. Kamila uwielbia Hiszpanię, ale to nie ma tu nic do rzeczy.

 


    Piotr Kopeć - mózg i kombinator w dobrym tego słowa znaczeniu. Bezinteresownie wymyśla i sporządza nam różne techniczne gadżety, niezbędne do scenicznej realizacji naszych pomysłów. Przecież nigdzie w sklepie nie kupicie paralizatora, który wygląda jak paralizator, ale paralizatorem nie jest, albo np. skomplikowanego samodiagnozującego się systemu sterującego eksplozją, wyrzutem i zadymieniem? A Piotrek to uczynił. I za to jesteśmy mu wdzięczni i jego sprytne dłonie obsypiemy rodzynkami w czekoladzie.

 


    Przemysław Tytus Krupski – rysownik. Przemowi od nas należą się słodkości. Narysował nam karykaturę, rysunki na stronę i zaprojektował grafikę do naszych płyt dvd „Terapia” i „Hrabi Dracula”. Dzięki jego grafice ustanowiła się stylistyka naszej strony, na zawsze. I dlatego, w tym miejscu chcemy Przema wyróżnić i porządnie wyhołubić, bo zawsze mogliśmy na nim polegać. Przemo taaaak, Przemo bardzo, Przemo niech żyje, niech żyje, niech żyje! O, już się babka z orzechami dla Przema piecze.

 


    Jarek Stypa – reżyser filmowy. To nasz przyjaciel z Katowic. Od zawsze nam pomaga, gównie rypiąc nas za wszystko co tylko mu przyjdzie do łba, ale go uwielbiamy. Umiemy odsiać jego sarkastyczne uwagi od tego, co naprawdę ma sens. On specjalnie ten sens przed nami ukrywa, ale my nie w ciemię bici. Spośród setki gorzkich słów wyławiamy te najważniejsze: genialne, śmieszne, fascynujące. Pomaga nam również na polu telewizyjnym; towarzyszył nam przez realizację nagrań płyty dvd „Terapia” i „Pojutrze”. Jest dla nas nieocenionym skarbem. Kochamy go z całych sił naszych i w kieszeń mu „Śmiejżelki”.

 


    Ruda czyli Ela - anioł rudowłosy. Ukochaliśmy ją dawno, jeszcze za czasów kabaretu Potem ale od początku Hrabi była z nami. Pełna ciepła i łagodności. Zapraszała nas do swojego Domu Kultury „Pod Lipami” w Poznaniu, kiedy jeszcze ani na milimetr nie byliśmy znani. Wiemy, że po troszę z litości, ale jednak… Mało tego, cieszyła się naszą obecnością i do domu zaprosiła na ciasto. Gdy tylko ją spotkamy dostanie od nas za to piernik z marmoladą, bo przecież wspierała nas moralnie i co tu dużo gadać, pozwalała nam zarobić pieniądze, za które mogliśmy kupić chleb oraz książkę (i teraz piernik). Od chleba nie byliśmy głodni a od książki nie byliśmy głupi.

 


    Gosia Zielińska – uzależniony smakosz teatru i kabaretu, posiadaczka głośnego śmiechu i fotografka w jednym. Jej zdjęcia zdobią naszą stronę od wielu lat. To właśnie Gosi zdjęcie jest na okładce płyty „Hrabi Dracula”. Godziny spędzone na obróbce zdjęć, a wiecie jak nas ciężko obrobić, te ryje, te podbródki… Gosia jak trzeba – jest zawsze gotowa i do pracy i do chichotania na widowni, i gdyby nie to, że akurat teraz nie je słodyczy, zrobilibyśmy jej kvpiel w czekoladzie. A potem wytarzali w wiórkach kokosowych.

 


    Paweł Sowa – fotograf i przyjaciel. Z Pawłem mamy więź od czasów kabaretu Potem, kiedy to pojechał z nami w trasę, by zrobić zdjęcia będące przedmiotem jego pracy magisterskiej. Paweł mieszka daleko, ale i tak go odczuwamy. Zdjęcia jego autorstwa możecie obejrzeć w galerii „SiM”. Paweł bez słowa zawsze przychodzi i po prostu fotografuje. Wspaniały, pracowity, do tego uczynny. Paweł Sowa dostanie od nas tyle chałwy, ile waży jego aparat fotograficzny. Hołubimy.

 

 

grafika: Michał Włodarczyk, www.wuem.pl    
     

 

stronę opracowali: Aśka Kołaczkowska i Michał Włodarczyk (michau.wu@gmail.com)

 

 

grafika: Michał Włodarczyk, www.wuem.pl